Mówi się, że nie znasz ludzi, póki ich nie sprawdzisz. Mówi się też, że powinno się wybrać dla siebie jakiegoś mentora w biznesie i zarządzaniu i jego drogą podążać. Ciężko znaleźć i niełatwo wybrać i podążać za ludźmi, gdy większość z nich dostała biznes od rodziny. Nie mówię, że to źle i że nie sprawdzają się na swoich stanowiskach, bo najczęściej sprawdzają się fantastycznie (vide firma Solaris). Nie mniej jednak zdarzają się ludzie, którzy nawet otrzymując biznes sprawdzają się wybitnie, jakby to wyrapował Fler - doch es gibt angere Kids -. Ricardo Semler, warto znać to nazwisko. Jego historia jest o tyle niezwykła, że nigdy nie był specjalnie zaciekawiony ani zachwycony pracą w firmie ojca, gdzie narzekał na brak możliwości podejmowania ważnych decyzji i najprościej mówiąc – akcje, które nie powodowały żadnych reakcji. Sam podkreśla, że bardziej niż praca interesowała go muzyka rockowa. Nie mniej jednak, gdy jego ojciec postanowił wybrać się na długie wakacje, 21-letni wówczas Ricardo został CEO firmy SEMCO. Gdy z początku jego metoda zarządzania ‘twardą ręką’ nie przynosiła zbyt dobrych wyników, radykalnie zmienił swoje metody. Zwolnił 3/4 kadry zarządzającej firmy i postawił na zupełnie niespotykany model, ponieważ postawił na zupełną demokrację w firmie. Każdy pracownik miał wpływ na los firmy. Semco nie narzuca swoim pracownikom żadnych godzin pracy, sami wybierają swoich ‘managerów’, co więcej – pracownicy zaznajomieni z sytuacją firmie w chwilach potrzeby sami wybierali kto odejdzie z zespołu, ale jednocześnie ta osoba miała możliwość powrotu do firmy po tym, gdy firma na powrót stanie na nogi. Totalna wolność pracownika. Firma po wprowadzeniu tych innowacji zaczęła zwracać fantastyczne wyniki. Aktualnie SEMCO to jedna z najbardziej dynamicznie rozwijających się firm w Brazylii.
Archiwum dla lipiec, 2008
notka temporalna
Mijam ich, jestem świadkiem naocznym jak nie Hegel w windzie to Platon w nocnym, Kant wiezie mnie taksówką, Nietzsche mieszka w każdym bloku, świat jest pełen filozofów.
pozostałości – czyli złote myśli komentatorów
Mistrzostwa Europy 2008 się skończyły, ale jeszcze podczas ich trwania zacząłem zbierać wyszukane gdzieś na forach lub zapisane samemu bzdury jakie gadali komentatorzy podczas meczy turnieju.
1) “Jak to się mówi – każdy posiłek kończy się kawą”
2) “Karny jest wtedy jak sędzia gwiźnie” – bodajże Boniek
3) “kibiców niemieckich jest więcej, mimo że w Bazylei jest duża polonia emigracji tureckiej”
4) “Scolari potrafi być gorący” – Kołtoń
5) “Piłka nożna niczym kobieta potrafi być radością i żalem. Teraz jest żalem dla Holendrów. Erazm z Rotterdamu musi być tam w niebiosach bardzo zaniepokojony tym, że jego rodacy przegrywają, bo Holendrzy grają za mało pomarańczowo. Grają jakby w wytartym pomarańczu!”
6) “Tak źle wykonał rzut wolny, że aż złapał się za swoje oczy!”
7) “Zmęczony schodzi wolno z boiska, trener go klepnął w spoconą dłoń. Dlaczego nakręcono ‘Zapach kobiety’ a nie ‘Zapach piłkarza’?”
8) “Goooooooooooooooool!!! Van Nistelrooy rzucił się i wystawił tą swoją wielką głowę, ten swój wielki łeb!”
9) “Był zaklinacz węży, był zaklinacz koni, który z Holendrów będzie zaklinaczem piłki? Van der Sar? Starość sportowca, kły młodzieńca, ale Rosjanie wchodzą w jego pole bramkowe jak w szwajcarski ser i to oni ugniatają holenderską plastelinę!” – Zimoch
10) “Strzelił wysoko nad poprzeczką i choć ma piękną żonę modelkę to jego zrezygnowana mina mówi wszystko. Ta żona będzie musiała go dziś długo pocieszać!” – Zimoch
11) “krótkie nogi, wygięte jakby od dziecka siadał na piłce, jakby piłka była jego smoczkiem” – Zimoch
12) “W kasku przypominającym taki hełm czołgisty Janka z pancernych, kiedy to dzwonił gdzieś tam za pomocą radiotelefonu do Lidki i wyznawał jej miłosne niemal uczucia, w takim właśnie kasku gra Petr Cech!” – Zimoch
13) ” – odwróć się w lewo, tam jest Zambrotta!
- posłuchał nas”
14) “No… tam brakowało 25… nie, 27 centymetrów!” – Boniek
15) “Jest sennie na boisku, ale ja muszę coś powiedzieć. Czuję bramkę w powietrzu.”
16) “Gdybym miał wymienić jednego piłkarza włoch, który mi się podoba, to miałbym problem…. To taka kolektywna mizeria…”
17) “śni mi się poprzeczka”
18) “ta łysiejąca głowa to w tej chwili główka noworodka, który piszczy, płacze, śmieje się do swoich uszczęśliwionych rodziców” – Zimoch o Lewandowskim w meczu eliminacyjnym Polska – Portugalia
19) “Podolski popędził lewym skrzydłem niczym niemieckie Ferrari!” – Zimoch
20) “Ruszył jak wściekły byk między dwie spłoszone żyrafy” – Janisz
21) “Arszawin biega 100 m szybciej niż kobiety” – Zimoch
22) “Im więcej problemów z zawodnikiem, tym lepszej klasy zawodnik” – Boniek
23) “Aplauz niezadowolenia z trybun” – Kołtoń
24) “On jest tak twardy, tak wytrzymały, tak długowłosy jak bohater pieśni o Nibelungach” – Janisz
25) “Łydki Sabriego niczym bulwy buraków cukrowych wyrastających z ziemi” – Zimoch
26) “Czeska piłka bez Kollera jest jak czeska kuchnia bez knedliczków”
27) “Ujfalusi to James Hetfield czeskiej piłki!”
28) “Zabrakło niedokładności!” – Boniek
i na deser jeszcze jeden tekst Tomka Zimocha, tym razem skoki narciarskie:
29) “No i teraz Adam Małysz, znieruchomiał, gałki oczne skierowane w dół. Ruszył. Leci, leci, leci, leci! Leci jak orzeł do swych piskląt! Rozpostarł te swoje małe nóżki niczym dywan z bajek tysiąca i jednej nocy!”
;-)