“the jazz” by Cadrage

The Jazz

Nardis Jazz Club @ Istanbul
na zdjęciu Ricky Ford
 - nikon/50 mm/f 1.4
- fujichrome provia 400

autor: Cadrage

Wciąż uważam, że to najlepsze zdjęcie na świecie oddające muzykę jazz. Z wszystkich zdjęć powiązanych z jazzem, które widziałem to jedno jest zdecydowanie jednym z ważniejszych; niektóre przedstawiają muzyków, inne pewną historię i nurt, który muzyka obierała, to zdjęcie natomiast przedstawia klimat, atmosferę, to co się czuje – będąc tam na miejscu. Być może odebrać to zdjęcie można tylko pod warunkiem wcześniejszego, kiedykolwiek, uczestnictwa w koncercie jazzowym, nie jako muzyk – ale jako odbiorca. Bardzo dużo rzeczy mi się ostatnio przypomina, ni stąd ni z owąd wchodzą po prostu do mojej głowy. Przypominają mi się rzeczy różne, z różnego okresu, z różnych lat. Poszczególne migawki, nie pamiętam jak kto się nazywał już, jak był ubrany, skąd był czy co robił w życiu, pamiętam za to dokładnie sytuację – migawki, jak zdjęcia robione seryjnie. Widząc to zdjęcie momentalnie mi się przypomina jak kilka lat temu byliśmy w Pradze, w zasadzie jeszcze nie w samej Pradze, ale w drodze do. Zatrzymaliśmy się w Hradec Kralove, żeby coś zjeść, chwilę rozmawialiśmy o muzyce i stwierdziliśmy, że w miarę możliwości w stolicy Czech odwiedzimy `U Zlateho Tygra`, niestety w końcu to się nie udało. Wciąż wierzę, że uda się tam dotrzeć. Z Remem planowaliśmy koncert jazzowy `pod złotym tygrysem` jeszcze na długo przed wyjazdem, zanim po raz pierwszy otworzyliśmy map, by nawet wstępnie ustalić drogę, którą będziemy jechać i gdzie się zatrzymamy… Widząc to zdjęcie przypomina mi się koncert jazzowy w Highlanderze w Opolu. Nie pamiętam znów, który to był rok, obstawiam koniec 2006 lub początki 2007, a może to już był ‘zaawansowany’ 2007? Nie jestem pewien. Było dużo ludzi, ale ponieważ udało nam się wcześniej pojawić w lokalu to zajęliśmy duży stół. Pamiętam, że zamawialiśmy dzbany piwa za 12 zł, a zespół złożony był z niewidomego saksofonisty (który co jakiś czas gra w różnych składach w różnych pubach w Opolu), perkusisty i gościa na parapecie (czyli klawiszowca), zachwyciła mnie ichnie wariacje na temat jazzu klasycznego, a jazz w rytmach latynoamerykańskich zrobił furorę większą niż każdy inny hit w tym okresie. Jakoś tak dużo czasu wtedy na to było. O! albo przypomina mi się jeszcze jak grube lata temu byłem w sanatorium. Całego pobytu jakoś specjalnie już nie pamiętam, miejscowości też. Pamiętam jak jednego wieczoru siedziliśmy w pokoju na drugim piętrze, kurczę, nie pamiętam nr, 140 czy coś, dziwna numeracja tam była.  W każdym razie był tam taki gość, nie mogę sobie przypomnieć jak się nazywał już, taki drobny złodziejaszek z zawodu, pamiętam, że uczył nas w kilka osób jak otwierać zamki i kłudki za pomocą różnych rzeczy typu spinacze, małe śrubokręty zegarmistrzowskie (czy jak tam one się nazywają) a później robiliśmy to na czas. Miał ze sobą zestaw jakiś zamków i kłódek i cały czas na tym ćwiczył, na tym zestawie robiliśmy też zawody, heh, nawet nie wiem skąd był. Innym razem siedzieliśmy spokojnie w pokojach, już wieczór jakoś był, nagle rozległ się krzyk z drugiego piętra, jak się okazało z pokoju na skraju budynku – dziewczynom do pokoju przez okno wleciał nietoperz. Pamiętam akcję złapania nietoperza, śmieszna sprawa, ale w końcu się udało. Innym razem znowu…

A tymczasem siedzę w pracy, piję kawę, jem bułeczkę maślaną i w zasadzie mi nie szkoda, że ten czas się już skończył, że teraz jest inaczej zupełnie, ale pewnego dnia pójdę na koncert jazzowy do Zlateho Tygra. Specjalnie na tą okazję nauczę się jeszcze lepiej czeskiego, zamówię piwo w języku sąsiadów, Hrabala już nie spotkam, ale może innego pisarza, z którym akurat przyjdzie porozmawiać przy Pilsnerze. :)

Komentarzy: 6 »

  1. eM. powiedział/a

    może przypomina się dlatego, że teraz nie jest już tak fajnie? bo jest praca, płacenie za czynsz i ‘dorosłe’ życie?

  2. jazz powiedział/a

    Piszę przecież, że jest inaczej ale mi nie szkoda, że nie o to chodzi, że inne ‘dorosłe życie’. Nie jest mi źle, to nie jest notka ‘żaląca się’, to nie jest ‘notka kłapouchego’, wbrew pozorom to bardzo pozytywna notka ;)

  3. eM. powiedział/a

    ale ja nie mówie, że to jest notka na dzień kłapouchego :> ani nic z tym związane, poprostu pytam, z ciekawości.

  4. jazz powiedział/a

    Odpowiadam, jest fajnie, jest dobrze, jestem zawodolony z dokonanych wyborów, ale jest po prostu inaczej jakby nie patrzeć ;)

  5. eM. powiedział/a

    pewnie, że inaczej ;)

  6. sota powiedział/a

    pozdroooo!!;]

Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu · Adres TrackBack

Skomentuj