Zawarliśmy pakt – kupujemy w każdym miesiącu dwie książki i dwie płyty, chyba że bardzo chcemy to możemy kupić więcej, ale obowiązkowo są to dwie płyty i dwie książki. Bardzo przyjemne jest uczucie, gdy kolekcja się powiększa o tytuły, które bardzo chce się mieć. Aktualnie jesteśmy w posiadaniu już E. Badu – “Baduizm live”; Roszja&Lu – “Przez ścianę”; Komety – “Akcja v1″; Komety – “Via Adriente”; Komety – “2004 – 2006″ oraz z książek M. Bruczkowskiego “Singapur 4 rano” i wciąż czekamy na zamówioną M. Bruczkowskiego “Bezsenność w Tokio”, bardzo przyjemne. Dążymy do tego, żeby móc ułożyć sobie kiedyś całą ścianę płyt i książek.
Bardzo mnie cieszy, że już jest cieplej, słońce te sprawy.


sota powiedział/a
najbardziej to mnie si epodoba badu. fajny pomysł:D jedeyne rzeczy jakie kupuje comiesiac, to kosmetyki z avonu i nasiona ‘twój ogród’ dla dziadka na działke:D wogole smieszna historia, ale o tym kiedy indziej:D
sota powiedział/a
miałąm namyśli: regularnie co miesiąc (szaaaaaałeuforiaa)
eM. powiedział/a
plus dwa redsy, które przyjechały na wakcje do Kosowa ;)
narcolepsy powiedział/a
pięknie brat wygląda… (ironia), potrafisz lepiej wyglądać na zdjęciach:) podoba mi się idea z cyklicznym kupowaniem płyt i książek. również planowałam kupować książkę raz w miesiącu (głównie beletrystykę, bo to lubię najbardziej), jednak w moim przypadku okazało się to problematyczne, bo na ogół środki finansowe zostają wyczerpane w pierwszej połowie miesiąca:)
eM. powiedział/a
ja już wiem, że na ksiązki trzeba będzie odkładać na książki ;p narazie czekam na smsa z empiku, że zamówienie przyszło ( w sensie kolejna nasza książka). narazie pomysł działa (choć to dopiero pierwsz miesiąc zbierania). mam nadzieję, że wytrzymamy w postanowieniu ;p
narcolepsy powiedział/a
życzę w takim razie powodzenia:)
eM. powiedział/a
nie dziekuję ;) nie chcę zapeszać