Tym sposobem stałem się posiadaczem oryginalnego krążka Roszja/Lu “Przez ścianę”, 15 zł, limitowana do 300 egzemplarzy edycja, bez labelu, wydana własny sumptem. Bosko. Przy okazji okazało się, że Lu to sąsiad. Nie mniej jednak zachęcam wszystkich do łapania płyty na allegro, bo 15 zł to nie dużo, a płyta na 5 z +.
Miniony weekend spędzony w czwórkę wraz z państwem P. przy 3 winach w naszym Casa De Krzyki oraz na Ostrowie Tumskim i w Cegielni na Penne. Niech się tylko ociepli na dobre to uderzamy w tym samym składzie z muzyką, kocem i piwem na słodową.




Polecane muziku: Noon – Pewne Sekwencje; Roszja/Lu – Przez ścianę; Lack Of Afro – Press On
oraz trochę klasyki – Eko&Azra – Dünya Dönüyor. Natomiast do przesłuchania niestety na raz lub dwa nowe Lao Che – Gospel. Lao Che zawiódł, po mocnym “Powstaniu Warszawskim” nagrali płytę niby o Bogu niby nie wiadomo o czym, w stylu art-alt-rock-regge-?.










